poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Orientalizm według Edwarda Saida czyli pokłosie kolonializmu

Książka Edwarda Saida wydana w 1978r. przez wielu uważana jest za jedną z najważniejszych pozycji naukowych XX wieku. Niewątpliwie o sile jej oddziaływania świadczy chociażby fakt, iż w języku angielskim niegdyś neutralne słowo orientalism, oznaczające dyscyplinę akademicką badającą języki, historię czy religie Wschodu, za sprawą tej właśnie publikacji nabrało zupełnie innego wydźwięku. Pochodzący z Palestyny literaturoznawca, mieszkający i publikujący w Stanach Zjednoczonych, na kartach swojej książki zaproponował odmienne rozumienie tego słowa. Edward Said orientalizmem nazywa głęboko zakorzeniony w Zachodniej kulturze system uprzedzeń i przekłamań na temat Orientu, przede wszystkim zaś kultur muzułmańskiego Bliskiego Wschodu. Definiuje orientalizm na cztery sposoby: jako „upowszechnienie pewnej świadomości geopolitycznej”, wizję świata składającego się z dwóch nierównych części Orientu i Okcydentu, wolę zdominowania Wschodu przez Zachód oraz zaskakująco spójną formę dyskursu społecznego i politycznego. Orientalizm przejawia się zarówno w działalności artystycznej, jak i w nauce czy polityce, sfery te bowiem z natury są ze sobą powiązane.

Początków sformalizowania orientalizmu Said doszukuje się w wyprawie Napoleona na Egipt w 1798 roku. Wojskom francuskim towarzyszyły zastępy badaczy, opis naukowy stał się jednym z narzędzi dominacji i demonstracji wyższości cywilizacyjnej. Orientalizm powstał zatem w realiach historycznych kolonializmu, kiedy dwa wielkie imperia – Wielka Brytania i Francja –  kierując swe podboje coraz bardziej na wschód, potrzebowały uzasadnienia „misji cywilizacyjnej” czyli ideologicznej podbudowy dla swoich działań. Said twierdzi, iż wiedza o Oriencie wytworzona przez kolonizatorów jest zatem uwarunkowana politycznie, fałszywe zaś przekonanie o jej obiektywizmie. Orientalizm, jako konkretny styl myślenia o Wschodzie, w późniejszym okresie został przejęty przez Stany Zjednoczone, które zastąpiły europejskie imperia w roli ekspansywnego kulturalnie i militarnie hegemona.

Orientalizm jako zjawisko Said analizuje głownie na podstawie dziewiętnasto- oraz dwudziestowiecznych brytyjskich i francuskich dzieł literackich. Wykreowanie obrazu Wschodu, jako przeciwieństwa Zachodu, było Europejczykom potrzebne do samookreślenia. W opozycji do zacofanego, magicznego Orientu, Europejczycy mogli wytworzyć własną tożsamość, widzieć samych siebie jako predestynowanych do rządzenia innymi narodami przedstawicieli jedynej prawdziwej kultury. Mieszkaniec orientu jako „jeden z najmocniejszych, najgłębiej utrwalonych (…) obrazów »obcego«” ucieleśniał to co nieeuropejskie, czyli od europejskiego gorsze. Rzeczywistość opisywano zatem w kategoriach przeciwieństw my – oni: my – racjonalni, moralni, aktywni, demokratyczni; oni –nieracjonalni, erotycznie rozpasani, niezdolni do samoreprezentacji, rządzeni przez wschodnich despotów. Said twierdzi iż kultura europejska wytworzyła stały repertuar, swoiste imaginarium istot zamieszkujących Wschód. Są więc wśród nich sensualne kobiety egzotycznie rozwiązłe; zniewieścieli mężczyźni chytrzy i podstępni, pilnujący haremów eunuchowie, bestie fantastyczne, mary i potwory. Wydaje się, iż pod pretekstem opisywania Wschodu pisarze, jak na przykład Gustaw Flaubert, dokonywali projekcji swoich tłumionych, często nieheteronormatywnych, fantazji seksualnych. Sam Orient jest zatem raczej kreacją literacką, niż rzeczywistością, podobnie nierealne są ludy Orient zamieszkujące. Arabowie, ich kultura i zwyczaje są takie same, niezależnie od tego, czy żyją w opisywanym przez Edwarda W. Lane'a Egipcie w XIX wieku, czy w Syropalestynie przemierzanej przez Gerarda de Nervala w następnym stuleciu. Krainy takie jak Persja, Irak czy Indie trwają niezmiennie poza czasem i historią, pogrążone w stagnacji kulturalnej i technologicznej, pasywne i urabialne stają się idealną scenerią dla dzikich imaginacji europejskich twórców.


„Orientalizm” spotkał się z ostrą krytyką badaczy zawodowo zajmujących się Wschodem, bowiem w świecie po 1978r. nazwa ich zawodu stała się, jak to określił Albert Hourani „brzydkim słowem”. Saidowi zarzuca się także, iż odbiera ludziom Zachodu prawo do zajmowania się Orientem. Podobny postulat byłby absurdem w przypadku badań nad jakąkolwiek inną częścią świata. Niemniej książka Edwarda Saida zrobiła ogromną karierę w humanistyce. Krytykując zachodnią naukę, która w rękach byłych kolonizatorów wciąż może służyć (przynajmniej pośrednio) jako narzędzie dominacji, przyczyniła się do powstania nowej dziedziny rozważań –  studiów postkolonialnych.


Zuzanna Nabulssi


Bibliografia:

Edward Said, Orientalizm, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1991.

https://www.amherst.edu/media/view/307584/original/The+Question+of+Orientalism+by+Bernard+Lewis+%7C+The+New+York+Review+of+Books.pdf.

http://www.campus-watch.org/article/id/3082.


0 komentarze:

Publikowanie komentarza